Nigdy nie przepadałam za tradycyjnym mięsnym pasztetem, jednak uwielbiam wersje warzywne 😉 Najlepsze w tym wszystkim jest to że można tworzyć przeróżne smaki z najróżniejszych warzyw, kasz czy strączków. Dzisiaj przedstawię wam klasyczny pasztet z niepalonej kaszy gryczanej z suszona śliwką w środku. Konsystencją przypomina zwykły mięsny pasztet lecz w smaku jest dużo lepszy 🙂
Do przygotowania pasztetu używam w większości produktów ekologicznych. Zależy mi żeby było smacznie ale też zdrowo. Kasza gryczana musi być niepalona bo dzięki temu ma lepszą konsystencję i zachowuje więcej składników odżywczych. Sól polecam kłodawską lub himalajską ze względu na dużą zawartość minerałów.
Składniki:
- 1 szklanka suchej niepalonej kaszy gryczanej
- 1 marchew
- 1/2 seler korzeń
- 1 duża cebula
- około 10 suszonych śliwek
- 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
- 1/2 łyżeczki mielonego kminku
- 2 łyżeczki soli kłodawskiej
Przygotowanie:
- Gotujemy w średniej wielkości garnku wodę. Marchew i seler obieramy, kroimy w nieduże kawałki i wrzucamy do gotującej się wody.
- W tym czasie płuczemy kasze na sitku. Po kilku minutach kaszę dodajemy do gotujących się warzyw i gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut.
- Następnie rozgrzewamy patelnie z olejem (ja użyłam kokosowego ekstra virgin). Cebulę obieramy, kroimy w grubą kostkę i przesmażmy na patelni do momentu aż zacznie się rumienić.
- Gdy kasza i warzywa są już miękkie odlewamy nadmiar wody, dodajemy przesmażoną cebulkę, przyprawy i blendujemy wszystko na gładką masę.
- Śliwki przekrajmy na pół i wrzucamy do naczynia z masą.
- Następnie masę przekładamy do foremki z papierem do pieczenia lub wysmarowanej olejem kokosowym i pieczemy około 40 minut w temperaturze 180 stopni.
Pasztet podajemy na pieczywie. Osobiście lubię z bułką orkiszową, z chrzanem lub z ogórkiem kiszonym 🙂